Blog JSystems - uwalniamy wiedzę!
Blog JSystems - uwalniamy wiedzę!
Coraz więcej firm zadaje to samo pytanie: skoro wprowadzamy AI dla całego zespołu, to które narzędzie wybrać - ChatGPT Business czy Microsoft 365 Copilot. Odpowiedź „to zależy" jest prawdziwa, ale bezużyteczna. Dlatego zamiast powtarzać hasła marketingowe, wykupiliśmy obie licencje firmowe i puściliśmy przez nie te same, typowo biurowe zadania. W tym artykule pokazujemy na realnych zrzutach z obu narzędzi, jak wygląda codzienna praca, praca na dokumentach i danych, sięganie po firmowe pliki, budowanie własnych agentów oraz administracja. Na końcu podpowiadamy, w jakiej firmie który wybór ma więcej sensu.
Jeśli dopiero zaczynasz i chcesz najpierw zrozumieć samo narzędzie od strony firmowej, warto zajrzeć do artykułu jak wdrożyć ChatGPT Business w firmie oraz do zestawienia najczęstszych obaw przy wdrożeniu Microsoft Copilot z perspektywy managementu. Tutaj skupiamy się na jednym: bezpośrednim porównaniu obu narzędzi obok siebie.
Najważniejsze, co trzeba zrozumieć przed jakimkolwiek porównaniem funkcji: to nie są dwa warianty tego samego produktu. To dwie różne filozofie. ChatGPT Business to uniwersalny asystent AI, który działa w przeglądarce i aplikacji, niezależnie od tego, z jakich programów korzysta Twoja firma. Microsoft 365 Copilot to z kolei asystent wbudowany w pakiet Microsoft 365, czyli w Worda, Excela, Outlooka, Teams i PowerPointa, i to właśnie w środku tych aplikacji jest najsilniejszy.
Z tej jednej różnicy wynika prawie wszystko inne: sposób sięgania po firmowe dane, model licencji, a nawet to, gdzie w ogóle uruchamiasz AI. Dlatego zamiast pytać „które jest lepsze", lepiej pytać „które pasuje do sposobu, w jaki pracuje mój zespół".
Zanim wejdziemy w szczegóły, poniższa tabela zbiera najważniejsze różnice w jednym miejscu. Do każdego z tych punktów wrócimy dalej z konkretnym zrzutem z działania.
Najczęstszy sposób korzystania z AI w firmie to zwykła rozmowa: wpisujesz polecenie, dostajesz gotowy materiał. Oba narzędzia pokazujemy w wersji firmowej - ChatGPT Business oraz licencjonowany Microsoft 365 Copilot - w której rozmowy są objęte firmowymi zasadami i domyślnie nie służą do trenowania modeli. Na razie zostajemy przy zwykłym poleceniu, które nie sięga jeszcze po żadne firmowe pliki.
Postawiliśmy przed jednym i drugim narzędziem to samo zadanie: przygotuj gotowy plan wdrożenia dla zespołu handlowego, w formie tabeli, z etapami, osobami odpowiedzialnymi i ryzykami. Efekt jest w obu przypadkach bardzo podobny - czytelna tabela, którą można od razu wkleić do dokumentu.
Jeśli chcesz odtworzyć ten przykład u siebie, to jest dokładne polecenie, które wpisaliśmy w obu narzędziach:
Dla tak ogólnego polecenia różnica między narzędziami jest niewielka - oba dają dobry, gotowy materiał. Prawdziwe różnice zaczynają się dopiero wtedy, gdy przestajesz pisać „z głowy", a zaczynasz pracować na konkretnych dokumentach, danych i firmowych plikach. I właśnie od tego zaczynamy w kolejnych sekcjach.
Tu zaczyna się pierwsza wyraźna różnica. Oba narzędzia potrafią napisać gotowy dokument, ale robią to w innym miejscu. W ChatGPT Business dokument powstaje w edytowalnym bloku tekstowym wewnątrz rozmowy - piszesz polecenie, a obok pojawia się sformatowany tekst, który możesz dalej dopracowywać.
Microsoft 365 Copilot idzie inną drogą. Ten sam dokument powstaje od razu w Wordzie, czyli w programie, w którym i tak trafiłby do obiegu w firmie. W praktyce sprowadza się to do jednego pytania: gdzie ten tekst i tak wyląduje. Jeśli finalny dokument będzie w Wordzie, Copilot oszczędza kopiowania i wklejania. Jeśli treść dopiero powstaje albo trafi w wiele różnych miejsc, elastyczny edytor ChatGPT sprawdza się równie dobrze.
To jest obszar, w którym najmocniej widać, na czym polega przewaga Copilota. Ponieważ jest wbudowany w cały pakiet Microsoft 365, ta sama pomoc AI jest dostępna nie tylko w czacie, ale wprost w Excelu, Outlooku czy PowerPoincie, czyli tam, gdzie zespół i tak pracuje.
Zacznijmy od danych. W arkuszu Copilot policzy wskaźniki, wskaże największe wzrosty albo anomalie i zwróci gotową tabelę z wnioskami, pracując bezpośrednio na danych w Excelu. ChatGPT Business zrobi dokładnie to samo, ale dane trzeba mu najpierw dostarczyć - wgrać plik albo wkleić tabelę do rozmowy. Tu jest sedno różnicy. Copilot ma przewagę, gdy dane już siedzą w firmowym Excelu, a ChatGPT sprawdza się, gdy leżą w różnych formatach i miejscach, bo jest w tym bardzo elastyczny.
Podobnie jest z pocztą. Copilot napisze gotową wiadomość follow-up po spotkaniu, od razu w kilku wariantach tonu do wyboru. Tę samą pomoc masz też bezpośrednio przy pisaniu maila w Outlooku, a przy budowaniu slajdów w PowerPoincie.
ChatGPT Business też napisze maila i przygotuje strukturę prezentacji - i zrobi to bardzo dobrze - ale wynik dostajesz w oknie rozmowy i musisz go przenieść do Outlooka czy PowerPointa. Różnica nie jest w jakości tekstu, tylko w liczbie kroków. Jeśli Twój zespół cały dzień pracuje w pakiecie Office, oszczędność tych kroków w skali miesiąca robi się odczuwalna.
Jeśli chcesz, żeby zespół realnie wyciskał z tego pakietu maksimum, sprawdź nasze Szkolenie Copilot w Office 365: praca z AI w Wordzie, Excelu, Outlooku i Teams. Ma terminy gwarantowane.
Sama rozmowa z AI to jedno, ale prawdziwą wartość w firmie daje dopiero odpowiadanie na podstawie firmowych dokumentów, a nie ogólnej wiedzy z internetu. Chodzi o podpięcie asystenta pod realne źródła firmy: pliki, pocztę, systemy (po angielsku nazywa się to grounding). I tu oba narzędzia idą zupełnie inną drogą.
Microsoft 365 Copilot ma tę przewagę, że firmowe dane już w nim są. Ten tryb pracy nazywa się w Copilocie Work IQ. Gdy jest włączony, asystent sięga po firmowe pliki, pocztę i spotkania z Microsoft 365 obok wiedzy z sieci. Gdy jest wyłączony, odpowiada wyłącznie na podstawie internetu. Skoro dokumenty leżą na SharePoincie i OneDrive, a rozmowy w Teams i w poczcie, Copilot z włączonym Work IQ po prostu po nie sięga, z zachowaniem uprawnień danego pracownika. W praktyce wpisujesz w rozmowie znak ukośnika i wybierasz konkretne źródło: plik, spotkanie, osobę.
ChatGPT Business dochodzi do tego samego inną drogą. Nie zakłada, że firma siedzi w jednym ekosystemie, więc źródła podpinasz przez konektory, czyli gotowe wtyczki do popularnych systemów (dysków, poczty, CRM), a bardziej zaawansowane integracje przez wspólny standard łączenia AI z danymi. Administrator decyduje, które konektory są włączone. Dzięki temu ChatGPT sprawdza się także w firmach, które nie stoją na Microsofcie. Więcej o samym mechanizmie łączenia AI z firmowymi systemami piszemy w artykule o tym, czym jest protokół MCP i dlaczego zmienia AI w firmach.
Oba narzędzia pozwalają zbudować własnego agenta AI, czyli asystenta o wąskiej specjalizacji: takiego, który zna procedury firmy, trzyma się ustalonego tonu i odpowiada tylko na podstawie wgranych materiałów. W ChatGPT Business robisz to jako Custom GPT: nadajesz nazwę, opis, instrukcje i wgrywasz wiedzę, a potem publikujesz go dla całej organizacji. Cały ten proces krok po kroku, bez pisania kodu, rozkładamy na części w osobnym artykule o budowie własnego GPT jako asystenta wiedzy firmowej.
Różnica jest znów w tym, gdzie ten agent potem żyje. Custom GPT działa wszędzie tam, gdzie ChatGPT, czyli w przeglądarce, niezależnie od reszty narzędzi. Agent zbudowany po stronie Microsoftu naturalnie wpina się w Teams i w firmowe dane w pakiecie 365. Jeśli chcesz zrozumieć, ile taki asystent realnie zmienia w codziennej pracy, zebraliśmy konkretne zastosowania agentów AI w polskich firmach. Do każdego rodzaju agenta prowadzi tam osobny tutorial krok po kroku, od pomysłu do wdrożenia.
Jeśli chcesz nauczyć zespół budować takich asystentów samodzielnie, poprowadzi Was przez to nasze Szkolenie Tworzenie agentów AI: Twoi wirtualni asystenci. Ma terminy gwarantowane.
Dla firmy to często najważniejsza część, bo decyduje o tym, czy w ogóle wolno wpuścić narzędzie do organizacji. Dobra wiadomość jest taka, że w planach firmowych obu narzędzi obowiązuje ta sama, kluczowa zasada: rozmowy firmowe domyślnie nie służą do trenowania modeli. To fundamentalna różnica względem darmowych, prywatnych kont.
Po stronie ChatGPT Business dostajesz osobny panel administratora: zarządzasz członkami, rolami, dostępem i widzisz analitykę korzystania. To jedno miejsce, w którym firma ustala, kto i na jakich zasadach korzysta z AI.
Największa różnica dotyczy tego, skąd bierze się zgodność i bezpieczeństwo. Copilot dziedziczy zabezpieczenia i ustawienia zgodności całego środowiska Microsoft 365, które firma zwykle ma już wdrożone. ChatGPT Business wnosi własną umowę powierzenia danych i własne ustawienia prywatności, niezależne od pakietu Office. Obie drogi prowadzą do celu, ale w pierwszej opierasz się na tym, co już masz, a w drugiej dokładasz osobny, samodzielny element.
Przy kosztach najważniejsza jest nie sama kwota, tylko model rozliczenia. ChatGPT Business to samodzielna licencja, którą kupujesz za stanowisko, od dwóch stanowisk w górę, i która nie wymaga żadnej innej subskrypcji. Microsoft 365 Copilot jest natomiast dodatkiem, czyli dopłatą doliczaną za stanowisko do licencji Microsoft 365, którą firma już musi mieć.
W praktyce oznacza to jedno: żeby uczciwie porównać koszty, po stronie Copilota trzeba doliczyć to, co i tak płacisz za pakiet Office. Jeśli firma już od lat siedzi na Microsoft 365, ta baza jest kosztem, który i tak ponosisz, więc realna różnica robi się mniejsza. Jeśli nie korzystasz z pakietu Microsoftu, ChatGPT Business bywa prostszym i tańszym wejściem, bo nie ciągnie za sobą całej subskrypcji.
Po przejściu przez wszystkie te obszary odpowiedź robi się dużo konkretniejsza niż „to zależy". Najprostsze pytanie, od którego warto zacząć, brzmi: czy cały zespół pracuje na co dzień w Microsoft 365. Jeśli tak, Copilot ma naturalną przewagę, bo wchodzi tam, gdzie ludzie już są. Jeśli nie, ChatGPT Business daje większą swobodę i mniej zależności.
Warto też pamiętać, że to nie musi być wybór „albo-albo". Wiele firm decyduje się na oba narzędzia naraz i dzieli je według potrzeb działów: Copilot do codziennej produktywności w pakiecie Office, a ChatGPT do specjalistycznej pracy, researchu i budowania agentów. Jeśli budżet na to pozwala, taka mieszanka często daje najwięcej, bo gra mocnymi stronami każdego z narzędzi zamiast na siłę wciskać wszystko w jedno.
Niezależnie od tego, które narzędzie wybierzesz, największą różnicę i tak robi nie sama licencja, tylko to, czy ludzie potrafią z niej korzystać. Dobrze poprowadzone szkolenie zwraca się tu szybciej niż jakakolwiek dopłata do planu, bo zamienia „mamy AI w firmie" w realną oszczędność kilku godzin dziennie na osobę.
Szkolenie Copilot w Office 365 -->
To szkolenie może być dofinansowane dla Ciebie z KFS lub BUR.
★★★★★Średnia ocena naszych szkoleń w Google: 5/5
Szkolenie Tworzenie agentów AI -->
To szkolenie może być dofinansowane dla Ciebie z KFS lub BUR.
★★★★★Średnia ocena naszych szkoleń w Google: 5/5
Komentarze (0)
Brak komentarzy...